W artykule Dobre rady na początek spisałem proste zasady, które możesz wprowadzić bez szczególnego przygotowania. Wszystkie sprzyjają efektywnej komunikacji. Oprócz nich możesz też ćwiczyć postawę, która pomaga dawać i przyjmować feedback.
Otwórz się na feedback i nie zakładaj złych intencji
Kiedy ktoś daje nam feedback, starajmy się go wysłuchać. Nie zakładajmy z góry złych intencji, kiedy ktoś zwraca nam uwagę. Zazwyczaj intencje są dobre, choć z wykonaniem bywa gorzej.

Obserwuj swoje reakcje zwłaszcza wtedy, gdy:
- odbierasz czyjś komunikat osobiście;
- zaczynasz się denerwować;
- przyjmujesz postawę obronną;
- zaprzeczasz lub tłumaczysz się bez zastanowienia.
Kiedy zauważysz u siebie taką reakcję, zastanów się, czy jest uzasadniona. Warto też zrobić krok wstecz i sparafrazować feedback własnymi słowami, żeby upewnić się, że usłyszałeś to, co druga osoba chciała przekazać.

Zaakceptuj różnorodność
Niezależnie od tego, czy dajemy feedback, czy go przyjmujemy, pamiętajmy, że jesteśmy różni. Różnią nas między innymi:
- preferencje kulinarne;
- preferencje polityczne;
- preferencje poznawcze;
- cechy osobowości i charakteru;
- wartości;
- wiedza i doświadczenie;
- samopoczucie.
To, kim jesteśmy, wpływa na to, co mówimy, jak to mówimy i jak odbieramy innych. Warto czasem zatrzymać się i pomyśleć o tych różnicach. Dzięki temu łatwiej zrozumieć drugą osobę.


Ćwicz empatię: spróbuj zrozumieć perspektywę drugiej osoby
Nie zawsze musimy zgadzać się z feedbackiem. Osoba, która go udziela, może nie wiedzieć o wielu rzeczach, o których my wiemy. Przedstawia jednak swoją perspektywę i ma ku temu powód, nawet jeśli trudno nam go od razu zrozumieć.

Zobacz, dokąd prowadzi rozmowa, w której obie strony próbują przede wszystkim przekonać drugą do swojej racji:
Obie osoby są przekonane, że mają rację, a druga strona się myli. Być może Tobie też bliżej do jednej z tych postaw. Moim zdaniem obie są wartościowe i wynikają z profesjonalizmu oraz dobrych chęci. Jedna osoba może potrzebować więcej czasu na analizę, a druga woli szybciej przejść do działania.
Ta sama rozmowa może potoczyć się inaczej, kiedy jedna ze stron nazwie potrzebę drugiej i przedstawi własną:
Kiedy akceptujemy różnice między nami, łatwiej zrezygnować ze sporu o to, kto ma rację, i dojść do kompromisu.
Nie możemy uczyć się na błędach, do których się nie przyznajemy
Błędy popełniamy każdego dnia. Część dostrzegamy sami, o innych dowiadujemy się dzięki feedbackowi. Zdarzają się też takie, których „autora” trudno wskazać.

Nie ma sensu szukać odpowiedzi na tak postawione pytanie, bo każda z tych osób mogła zapobiec problemowi. Kiedy znajdziemy się w podobnej sytuacji, proponuję przejść przez trzy kroki:
- Co się wydarzyło?
- Dlaczego tego nie przewidziałem lub nie przewidziałam?
- Co mogę zrobić, żeby uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości?
Taką zmianę perspektywy można zastosować również wtedy, gdy mówimy o własnych emocjach:
Otwarta, empatyczna postawa nie pojawi się z dnia na dzień. Można ją wyćwiczyć, tak jak mięśnie na siłowni, jeśli regularnie się ją praktykuje. Trzymanie się opisanych wyżej zasad jest już taką praktyką.